Jakiś czas temu, w maju, na całej Ziemi, obchodziliśmy Star Wars Day.

Ja także wraz z synem.
W trakcie tego dnia rodzinnie oglądaliśmy filmy z serii „Star Wars”, bawiliśmy się w „Gwiezdne Wojny” walcząc na świetliste miecze kupione na jakimś targu, tworzyliśmy uzbrojenie z rolek do papieru i bibuły, rysowaliśmy statki kosmiczne z filmu, kupowaliśmy gadżety związane z serią, graliśmy w gry fabularne, budowaliśmy konstrukcje z klocków przypominające budowle z filmu, przebieraliśmy się za rycerzy Jedi i Stormtrooperów a także czytaliśmy komiksy z serii Gwiezdnych Wojen.

Znając serię pierwszych filmów „Gwiezdne Wojny” zastanawiałem się jak przebiegał proces ich tworzenia. Czasami interesują mnie takie rzeczy. Np. kupiłem kiedyś na wyprzedaży w Empiku scenariusz do filmu do „Skazani na Shawshank” w oryginalnym języku. Coś wspaniałego! Co można odkryć w dialogach, pomimo tego że obejrzałem film co najmniej kilkanaście razy w życiu. Wracając do Gwiezdnych Wojen nigdzie nie mogłem znaleźć odpowiedniej literatury czy zbiorczej dokumentacji jak powstawały, aż trafiłem na komiks „Wojny Lucasa”, który opowiada o tym przedsięwzięciu.
Wojny Lucasa jest to przykład na to, że życie tworzy najlepsze scenariusze. Autorzy komiksu wykonali tytaniczną pracę i przeprowadzili śledztwo jak George Lucas stworzył Gwiezdne Wojny.
Jest to historia o marzeniach z dzieciństwa, wizjonerstwie, walce. Komiks ten jest bardzo pozytywny, który powinien przeczytać każdy.
Najbardziej fascynujące w tej historii przedstawionej w komiksie jest to, że marzenie pojedynczej jednostki sprawia, że jest się super silnym. Można walczyć nawet z największymi korporacjami tego świata i gdy się jest upartym to ono się spełnia.

Komiks jest także o tym, że z w każdym z nas dorosłych, jest trochę dziecka a jeszcze inni nigdy nie przestali nim być. Świadczy o tym fakt, że od małego George robił i dopracowywał swoją wizję o walkach w przestrzeni kosmicznej aż ją w końcu zobrazował na wielkim ekranie a w odpowiedzi na to przyszły miliony ludzi by obejrzeć to co tam przedstawił i rzesza fanów stworzonego świata nadal rośnie i nie słabnie.

Komiks polecam ze względu na prawdziwą i budującą historię. Rysunki także są na poziomie.
Piotr
Zacytowane obrazy pochodzą z komiksu „Wojny Lucasa”, wydawnictwo Lost in time. Ich zamieszczenie w niniejszym artykule nie ma na celu zarobku a jedynie przybliżenie treści komiksu.




Dodaj komentarz