
Autor komiksu przeprowadza we Francji długi wywiad z Miguelem Ruizem, który opuścił Hiszpanię zaraz po wojnie, gdy ta opanowana była przez ruch faszystowski pod rządami Francisco Franco.
Miguel to bohater wojenny. Brał udział w wyzwoleniu Francji pod dowództwem De Gaulle’a. Przez ponad 12 lat tułał się poza swoją ojczyzną gdzie zostawił rodzinę, z którą nie mógł utrzymywać kontaktu w trosce o ich bezpieczeństwo.
Historia jest bardzo ciekawie opowiedziana. Jakby w dwóch wymiarach. Czytelnik śledzi jednocześnie losy Miguela w trakcie wojny ale także ma sposobność podpatrywania jego życia kilkadziesiąt lat później. Wszystko przez sposób narracji, który jest tak skonstruowany jakby czytało się dwie powieści jednocześnie a może nawet trzy. Pierwsza o tym, czy autor wydobędzie całą powieść z Miguela. Druga o samym Miguelu a nawet trzecia, która dotyczy tajemnicy samego Miguela, który po udzielaniu wywiadów do powieści graficznej dla Paco, chodzi gdzieś z kwiatami na cmentarz. To wszystko na domiar jest osadzone w prawdziwym tle historycznym.
Zasługuje na uwagę fakt, że autor w książce znakomicie potrafi podbijać uwagę czytelnika i nie daje mu się w ogóle nudzić. Miguel bowiem ma bogate życie w trakcie wojny, spotyka wiele osób i sporo musi zdziałać. Rodzi się mnóstwo pytań czy wszyscy, których on napotyka na swojej drodze przeżyją? Jaką rolę odegrają w jego historii? Czy obecne życie Miguela jest w porządku? Po co ten Miguel chodzi na ten cmentarz? Co si stało z rodziną Miguela, którą zostawił w Hiszpanii?
Musi być trochę też o grafice. To co mi się podoba w samych rysunkach to, że Paco Roca dobrze dobiera kolory. Kadry wyglądają jakby były szkicem pomalowanym akwarelą. Mimo, że nie jest to może pełen realizm to postacie są dobrze narysowane, zrozumiałe i rozróżnialne, są dobre rzuty na budynki, ludzi, perspektywa. Wiele z tych rysunków może nie powstydzić się tego by powiesić je na ścianie jako indywidualne grafiki. Wszystko jest bardzo klimatyczne. Są zmiany pogody, deszcz, wiatr, pustynia. Ta zmienność dodaje kolejne elementy że czytelnik się nie nudzi. Dodatkowo by było łatwiej przeszłość ma inny kolor od teraźniejszości ale na odwrót to przeszłość jest jakby bardziej kolorowa. Nie wiem skąd taki zabieg gdyż zawsze jest odwrotnie.
Naprawdę przyjemnie się ten komiks czyta. Jak opowiadanie swojego rodzonego dziadka, który przeżył wojnę i opowiada wnukowi swoje anegdoty, które przeżył. Czuje się jakąś bliskość z głównym bohaterem.
No i jak wspomniałem jest lekkie napięcie to przez tę tajemnicę Miguela i różne wątki, które się przeplatają w tej historii.

Myślę, że wrócę do tego komiksu jeszcze nie raz. Zostawię go na chwilę na półce, odczekam i przeczytam ponownie.
Komiks oczywiście polecam. Piotr





Dodaj komentarz