Na początku października postanowiłem wybrać się jak co roku do Łodzi na Międzynarodowy Festiwal Komiksów i Gier. To już trzydziesty czwarty. Dla mnie ósmy albo dziewiąty.

Festiwal jest świętem komiksu. Przez dwa dni a nawet więcej licząc wystawy towarzyszące trwają targi komiksów, wystawcy dumnie prezentują się z tym co udało im się wydać, pokazują się sklepy komiksowe. Dodatkowo człowiek może posłuchać prelekcji wielu wielkich komiksowych guru: autorów w tym rysowników i scenarzystów, kolorystów, wydawców, recenzentów. Imprezie towarzyszą różne geekowe wydarzenia: przyjeżdżają cosplayerzy, gracze cyfrowi i analogowi od planszówek, fani klocków , figurek, ciuchów, można zdobyć autografy , coś tam kupić, podpatrzyć nowy sprzęt do rysowania i gier, a także zjeść i pogadać z ludźmi, którzy interesują się tym samym.

Będąc na Międzynarodowym Festiwalu Komiksów i Gier znalazłem tam kilka lat temu coś co wydawało mi się wyjątkowe dla tego wydarzenia a mianowicie

Konkurs na krótką formę komiksową„,

w wyniku którego rokrocznie wydawano katalog z najlepszymi pracami jakie wpłynęły w ramach ww. przedsięwzięcia i ogłaszano najlepszą pracę.

W tym roku nie było konkursu ani katalogu.

W poprzednim również.

Myślałem, że może poprzedni to była chwilowa zadyszka ale nie!

Seria została przerwana i konkurs jak widać zakopany. Na ostatnim Festiwalu próbowałem nawet na Atlas Arenie i w EC1 znaleźć bieżący katalog ale nic takiego nie było. Panie w EC1 nawet próbowały pomóc i nakierowały mnie na budynek, w którym były jakieś szczątkowe katalogi sprzed dwóch lat. Niestety nic bieżącego. Cała Łódź żyła inną wystawą, swoją drogą bardzo dobrą, Grzegorza Rosińskiego, jednakże wszyscy zapomnieli o tym właśnie małym czymś, tworzącym od lat MFKIG – konkursu i katalogu z pracami konkursowymi na krótką formę komiksową, który tworzyli nie tylko polscy autorzy ale ludzie z niemalże całego świata!

Szkoda.

Pisałem w pierwszym wpisie na tym blogu, że będę poświęcał to miejsce w sieci na dobre komiksy i właśnie tak robię. W tym katalogu z konkursu na „krótką formę komiksową” rokrocznie można było znaleźć właśnie jedne z najlepszych komiksów Polsce. Krótkie ale dobre. Każdy inny. Oryginalny. Niebanalny. Nowy. Bez naleciałości komercjalizmu. Różne style rysowników. Rzeczy, które bałbym się zdefiniować w kategorii „komiks”. Naprawdę wiele superlatyw mógłbym dalej wymieniać.

Dziś wielu autorów, stawiających swoje pierwsze kroki w „krótkiej formie komiksowej” jest już profesjonalistami wydającymi pełne albumy jak choćby Sławek Kiełbus, którego praca ukazała się w 2003 roku w ww. konkursie. .

Fragment komiksu Sławka Kiełbusa, wyd. MFKIG.

Zobaczcie, zachwycamy się Metal Hurlant, Nagrodami Eisnera na krótką formę komiksową, Relaxami, innymi wydawnictwami a nagle znika coś co funkcjonowało przez kilkadziesiąt lat u nas.

Stawiam tezę, że być może była to nawet jedna z najdłużej wydawanych publikacji w historii komiksu w Polsce no i ginie nie tylko sama historyczna już publikacja ale znika kolejny element międzynarodowości samego Festiwalu. Bo co pozostało z międzynarodowości tegoż przedsięwzięcia? Profesjonalni autorzy odwiedzający wydarzenie.. i dalej.. co?

Ktoś mi kiedyś powiedział żeby wszyscy byli zadowoleni z jakiegoś przedsięwzięcia to trzeba ich w nie zaangażować. Tak jest i tu. Ta publikacja dawała szansę na współuczestniczenie autorów, którzy dopiero zaczynają, marzycieli o tym by zostać autorami komiksów, w wydarzeniu jakim jest MFKIG. Była startem dla co niektórych , żeby uwierzyli że się da. Bo nie było to byle co.

Na koniec chciałbym dodać, że nic jeszcze nie jest stracone. Mam nadzieję że publikacja wróci jak i sam konkurs na krótką formę komiksową gdyż jest to jedno z dziedzictw MFKIG i organizatorzy nie powinni poddawać się i zamykać publikacji. Może ten konkurs nie zawsze był idealny, wielu go przegrało i wywoływał mieszane zdania, może nagrody były niskie, ale konkurs był. Publikacja była i to się liczyło i było najważniejsze.

Publikacja też ewoluowała jak się przejrzy jej wcześniejsze wydania. Nie mam wszystkich co prawda ale na te co udało mi się zdobyć mogę wyrobić sobie zdanie, że stawała się coraz doskonalsza, jeżeli by ją w tym roku wydać na takim samym miękkim papierze jak katalog z wystawy Grzegorza Rosińskiego nie zmieniając formatu to byłoby coś.

Serię „na krótką formę komiksową” jak i komiksy w niej zawarte polecam. Na aukacjach można zdobyć jeszcze co niektóre sztuki, warto zakupić je zanim znikną. Nie oferuję żadnych komiksów na sprzedaż uważam, że warto było wspomnieć o tym, gdyż znowu coś ginie a może ktoś tam w wysokiej wieży nie zdaje sobie nawet sprawy, że stracił kurę znoszącą złote jajka…

Anyway.. organizatorom MFKIG życzę by wrócili do konkursu i wydawania tegoż katalogu gdyż go bardzo brakuje.

Piotr

Dodaj komentarz

Trendy