Powyższy obrazek to okładki obu tomów komiksu Azgard, wyd. Taurus Media.

Coś grasuje w wodach Fjordlandu. Z wypraw łupieżczych nie wracają Drakkary a ci co przeżyli opowiadają o wielkim potworze zwanym Krokken lub Synem Bogów.

Na bestię postanawia zapolować Asgard Żelazna Noga. Wyrusza na małym drakkarze, specjalnie wzmocnionym i uzbrojonym w harpuny oraz łańcuchy do złapania potwora. Jest na łódce z kilkoma osobami.

Plan wyprawy jest prosty: wytropienie Syna Bogów, zwabienie w pułapkę i zabicie go.

Ten jednak jest naprawdę godnym przeciwnikiem, tak twardym że myśliwy w trakcie polowania zmienia się w ofiarę i bohaterowie muszą po prostu walczyć o przetrwanie.

Powyższe obrazki pochodzą z komiksu Azgard, wyd. Taurus Media.

Komiks ASGARD wydanie dwu tomowe (Żelazna Noga tom 1, Wąż Świata tom.2 ) przypomina mi trochę opowiadanie Ernesta Hemingwaya „Stary człowiek i morze” gdy Santiago walczył z marlinem do końca swoich sił próbując zaciągnąć rybę do portu i na końcu przytaszczył sam szkielet o ile dobrze pamiętam.

Tak i tu, w ASGARDZIE główny bohater chce upolować potwora, znacznie większego od siebie i przewyższającego pod względem mocy. Ma się wrażenie, że Asgard chce sobie coś udowodnić i nie tylko pieniądze zdają się go motywować do tegoż polowania. A później gdy losy się odwracają także pojawiają się jeszcze dodatkowe powody.

To o czym nie powiedziałem na początku to bohater ASGARD nie ma nogi. Taki się urodził. Cudem przeżył gdy ojciec postanowił go nie zabijać zaraz po narodzinach przez ten defekt. Wykuł więc sobie metalową protezę i od tego czasu cały czas udowadniał w wielu bitwach, że jest pełnosprawnym wojownikiem. Świetnie walczy mieczem, toporem i strzela z łuku.

Powyższy obrazek jest z komiksu Azgard, wyd. Taurus Media.

Opowiadanie jest bardzo ciekawe, nie tylko ze względu na scenariusz i rysunki ale także za owianie go legendą jakoby ASGARD miał być komiksem o Agrunie Drewnianej Nodze, jednej z postaci komiksu „Thorgal”, który pojawia się po raz pierwszy w albumie „Łucznicy”. Swoją drogą tylko dlatego w sklepie CK wziąłem wtedy ten komiks gdy to usłyszałem.

Czy ten komiks wyszedł po prostu za wcześnie? Czy gdyby został wydany w momencie wydania albumu Żegnaj Aaricio to należałby do sławetnej super serii o wikingu Jeana Van Hammea i Grzegorza Rosińskiego ? Można przypuszczać, że coś nie poszło, może negocjacje i dlatego został wydany jako ASGARD a nie element uniwersum o wikingu, spinoff czy jak to tam zwał.

W każdym razie w komiksie znajdujemy, być może, ślad tego, że mogło w tym być ziarno prawdy, że jednak było jakieś przecięcie dróg Thorgala i Asgarda. Jest to niewinny żart o drewnianej nodze zamieszczony przez autora. A może to tylko domysły ale gag jaki jest każdy widzi.

Powyższy obrazek jest z komiksu Azgard, wyd. Taurus Media.

Urywając już te rozmyślania stwierdzam, że komiks jest bardzo dobry. Czyta się to w napięciu, rysunki i kolory są dobrze dobrane, nie ważne czy to Thorgal czy nie. Postać Asgarda Żelaznej Nogi jest naprawdę oryginalna w takim stopniu, że zasługuje na dalszy ciąg przygód.

Na koniec tylko dodam, że ASGARD stoi u mnie na półce obok Thorgala 🙂

Komiks polecam,

Piotr

Dodaj komentarz

Trendy