Było już mnóstwo historii o Ameryce, Meksyku, konkwistadorach, Indianach, kowbojach … ale nigdy nie widziałem czegoś takiego. Otóż Carlos Trillo wraz z rysownikiem Enrique Breccia stworzyli postać w tzw. dla mnie niebycie. Czyli okresie, w którym się nic charakterystycznego nie działo. Nie było wielkiej wojny, ani żadnych ciekawych wydarzeń historycznych w tym okresie. Przynamniej, nie wg mojej wiedzy- ktoś ma inną to przepraszam.

Ten zlokalizowany przeze mnie niebyt przypada na okres post konkwistadorski tj. czas tuż po podboju głównych miast Ameryki Południowej i jest zobrazowany w postaci relacji, a właściwie konfliktów między rdzenną, indiańską ludnością a napływowymi z Europy osadnikami, wzmacnianymi przez tabuny ich żołnierzy, którzy stopniowo wypierają tubylców..

..i tu pojawia się Alvar Mayor- potomek wspomnianych konkwistadorów, lokalny przewodnik na wynajem, postać urodzona najprawdopodobniej na terenie Peru lub Boliwii bądź innego kraju Ameryki Południowej.

Alvar uczestniczy w różnych przygodach, inicjowanych przez swoje zlecenia a może sam je sobie dobiera tak by realizować swoje cele. W komiksie trochę możemy zaobserwować życie, a właściwie sytuację Indian żyjących z napływowymi ludźmi z Europy i relacji między nimi. Do tego dochodzą miraże o skarbach Ameryki Południowej, trochę legend i mamy wspaniałe historie.

To co jest przede wszystkim warte uwagi i przyciąga by przeczytać ten komiks to obraz tamtego rejonu. Rysownik doskonale operuje czernią i bielą. Przy czym cześć rysunków jest na tyle dobrych, że można by powiedzieć, że to doskonale skomponowane dzieła, które można by zawiesić na ścianie w anty ramie. Ucztą dla oka są: narysowana przyroda-dżungla, miasta inkaskie, zachody słońca. Charakterystyczna jest różnorakość form twarzy i ciał, ubiorów z tamtego okresu. Szczegóły. Każda postać jest na tyle charakterystycznie narysowana, że pamięta się ją i nie sposób jej pomylić z innym bohaterem.

Plus przygoda. Nie sposób przewidzieć jak się zakończy każdy epizod i to najbardziej cieszy. Komiks czyta się bardzo miodnie. Nie ma tutaj mocno skomplikowanych dialogów, gadających głów – jest problem, akcja, rozwiązanie.

Komiks z całą stanowczością polecam i czekam na kolejne części.

Piotr

Dodaj komentarz

Trendy